Mój dziadek był górnikiem, drugi dziadek pracował w FUGO, a tata w PAK Górnictwie. Wszyscy z regionu konińskiego mamy lub mieliśmy kogoś w rodzinie, kto pracował w przemyśle węgla brunatnego. Kopalnia zbudowała Konin, zarówno jako miasto, ale też jako wspólnotę ludzi. Lata mijają, węgla jest coraz mniej, kopalnie się zamykają, a wraz z nimi miejsca pracy. Ostatnia kopalnia w Tomisławicach zostanie zamknięta w 2025 roku. 

Można się zgadzać lub nie zgadzać z tym, czy trzeba odchodzić od węgla. Ja wolę nie wchodzić w tę dyskusję. Najważniejsze są fakty, a one są nieubłagane. Nie mamy fizycznie więcej węgla w naszych kopalniach, prąd z węgla jest coraz droższy, a Polska mierzy się z najgorszym powietrzem w Europie. Niemcy odejdą od węgla do 2030 roku, nawet Chiny zadeklarowały, że zrezygnują z węgla (i faktycznie to robią). Odchodzenie od węgla się po prostu dzieje. Możemy w tej sytuacji tupać nogami, albo przygotować się na nieuchronne zamknięcie kopalni, które jak wspomniałem, już za 2 lata. Inaczej będziemy mieli terapię szokową jak w latach 90-tych. Jeśli jednego dnia zamkną się kopalnie i elektrownie, a nie stworzy się nic w zamian, czeka nas prawdziwa zapaść społeczno-gospodarcza. A to dlatego, że to wszystko jest ze sobą połączone. Jeśli górnik, który zarabiał przyzwoicie, od teraz nie będzie miał pieniędzy, żeby zapłacić za wizytę u fryzjera, czy w restauracji, to traci na tym wszystkim także ta fryzjerka, czy restaurator. Właśnie dlatego jest to takie ważne, aby stworzyć plan na przyszły rozwój regionu.

Nie mamy czasu i musimy działać teraz. Od 5 lat trwają w naszym regionie aktywne prace nad stworzeniem pomysłu na przyszłość regionu. Sam biorę udział w tych pracach i na wszystkich spotkaniach z prezydentami, wójtami, burmistrzami, górnikami, przedsiębiorcami, aktywistami, zawsze byłem jedyną młodą osobą w pokoju. To z jednej strony sprawiało, że wnosiłem coś nowego do dyskusji, ale z drugiej strony jednocześnie mnie martwiło, że innych młodych osób w tym wszystkim nie ma. Przyszedł moment, gdzie stwierdziłem, że trzeba włączyć młodzież w planowanie naszej przyszłości. Bo przecież obecna pomoc musi być dla górników, ale wizja przyszłości nowego regionu za 10-20 lat jest dla dzisiejszej młodzieży i my sami musimy tę wizję sobie stworzyć. Właśnie dlatego, zorganizowałem konsultacje dla młodych osób. Rozmawiałem z uczniami, studentami i młodymi pracownikami. Efektem było stworzenie jasnej listy postulatów, które po wdrożeniu mogłyby stworzyć perspektywę na to, że młode osoby będa chciały zostać w regionie. Na tej liście znalazły się takie pomysły jak: wsparcie finansowe w tworzeniu miejsc pracy, zmiana oferty edukacyjnej szkół, stworzenie miejsca spotkań młodzieży, czy powstanie wydziału politechniki poznańskiej w Koninie. Jako młodzi widzimy też potrzeby innych, dlatego na liście w teorii “młodzieżowych” postulatów na przyszłość, znalazły się też takie hasła jak: programy przekwalifikowania dla górników, emerytury pomostowe, rekultywacja terenów pokopalnianych, ekologiczny transport publiczny, budowa tanich mieszkań, czy stworzenie Muzeum Górnictwa i przez to pamięć o tym, kto zbudował ten region. Udało się z sukcesem wpisać większość z tych rozwiązań do planu, zaakceptowanego przez Unię Europejską. Te pomysły otrzymają finansowanie unijne w kwocie aż 1 miliarda i 700 milionów złotych. Nie ukrywam, że chyba największym sukcesem w mojej działalności społecznej, jest sprawienie, że młodzieżowe pomysły znalazły się w tym planie oraz zostaną sfinansowane i wdrożone w życie. 

Na temat przemian w regionach górniczych napisałem moją pracę dyplomową kończącą studia na kierunku Ekonomia. Badałem w niej jak regiony na całym świecie przechodziły proces odchodzenia od węgla. Okazało się, że regiony, które otrzymały wsparcie centralne od państwa na poradzenie sobie ze skutkami likwidacji przemysłu, potem nie miały problemów z wysokim bezrobociem, emigracją, generalnie złą sytuacją społeczno-gospodarczą. Z kolei źle skończyły regiony, w których z dnia na dzień zamknięto kopalnie, nie tworząc żadnej alternatywy i nie oferując wsparcia rządu. Przykładem są brytyjskie regiony górnicze, gdzie zamykano kopalnie  w latach 80-tych. W tych regionach do dzisiaj, nawet po 40 latach od zamknięcia przemysłu, mierzą się z wysokim bezrobociem, migracją młodzieży i pewną zapaścią społeczno-gospodarczą.

Nie pozwolę na to, żeby podobny los spotkał nasz region i miasto. Konin musi aktywnie zabiegać o środki z krajowego planu odbudowy na dalszy rozwój, o co jako Otwarty Konin będziemy zabiegać!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *